Z bagażnikiem doświadczeń

(Relacja z XXVI Interdyscyplinarnych Warsztatów Artystycznych
Gorzów Wlkp. – Garbicz 2008
18 – 24.10.2008 r.)

grupa warsztaty

1. Wstęp

Po raz dwudziesty szósty odbyły się Interdyscyplinarne Warsztaty Artystyczne organizowane przez Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury w Gorzowie Wlkp. Pod patronatem honorowym Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Wojewody Lubuskiego.
Tak jak dzieje się to od lat, w warsztatach uczestniczyły cztery grupy twórcze: literaci, plastycy, muzycy i filmowcy.
Pierwsi uczestnicy pojawili się w Gorzowie przed południem 18 października 2008 r. Po krótkim odpoczynku i spotkaniu informacyjnym plastycy udali się „w miasto”, aby poszukać inspiracji do pracy twórczej i wykonać niezbędne szkice, a literaci i muzycy rozpoczęli przygotowania do „nocy poetów” oraz niedzielnego programu poetycko muzycznego w kościele „Quo vadis Domine”. Wśród uczestników tegorocznych warsztatów znaleźli się nie tylko członkowie gorzowskiego RSTK, ale również goście z kraju i zagranicy.
Przybył niewidziany od kilku lat na gorzowskich warsztatach plastyk z Ostrowa Wielkopolskiego Zenon Kaczmarzyk, poeta z Ostrowii Mazowieckiej Andrzej Szaflicki, przybyli goście z Warszawy, Poznania, Wrocławia, Tucholi, Świecia nad Wisłą, Gliwic, Szczecina, Zielonej Góry, Berlina Łodzi, Krakowa, Gniezna, Gryfina.
Był też, nieomal stały bywalec warsztatów, Wojciech Ossoliński z Prudnika. W drodze do Gorzowa zaliczył drobną kolizję skutkującą nieznacznym wgnieceniem bagażnika swojego auta. Dotarł jednak na miejsce szczęśliwie, z bagażem, a właściwie bagażnikiem doświadczeń.
Jak co roku, tak i tym razem, nie wszyscy chętni do wzięcia udziału w warsztatach znaleźli się na listach uczestników. Realia organizacyjne, a zwłaszcza finansowe są jednak nieubłagane. Organizatorzy starają się jednak co roku różnicować nieco skład uczestników warsztatów, aby nie popaść w rutynę i aby ta kilkudniowa impreza mogła corocznie tchnąć nowymi barwami i klimatami artystycznymi.
Dla części warsztatowych gości noclegi zaoferował Wojewódzki Ośrodek Metodyczny w Gorzowie Wlkp.

posilek
Uczestnicy warsztatów spożywają posiłek w Gorzowie Wielkopolskim, przygotowany przez organizatorów
W tym roku gości warsztatów (spoza Gorzowa) organizatorzy podejmowali w Miejskim Centrum Kultury przy ul. Drzymały 26. Tam też przez sobotę i niedzielę przygotowywano i wydawano dla nich posiłki. Mimo niedogodności lokalowych członkinie gorzowskiego RSTK we własnym zakresie zakupiły potrzebne produkty i przygotowały smaczne posiłki.
W pracach tych wyróżniły się szczególnie Maria Borcz, Krystyna Caban, Beata Klary, Barbara Latoszek i Teresa Rozpłochowska - Świtała. Spory nakład pracy zaowocował jednak atmosferą przyjaznej gościnności, co owocowało przez wszystkie warsztatowe dni. Jednym słowem warto było.

2. Noc poetów


wojtek
W dniu 18.10.2008 o godzinie 19.00 w Miejskim Centrum Kultury w Gorzowie Wlkp. Przy ul. Drzymały 26 rozpoczęła się „Noc Poetów” - pierwsza impreza tegorocznych warsztatów - mająca charakter otwarty, a zatem dostępna również dla publiczności i poetów nie będących uczestnikami warsztatów.
W sali widowiskowej Miejskiego Centrum Kultury przygotowano odpowiednie dekoracje; atmosfery dopełniała wystawa prac plastycznych „Gorzów i okolice”. Program uatrakcyjnili dwaj młodzi soliści: Kacper Zawół i Łukasz Reks.
Nad nagłośnieniem i oświetleniem czuwał pracownik Miejskiego Centrum Kultury Krzysztof Matyasz.
Programy takie organizowane są przez gorzowskie RSTK od wielu lat i cieszą się sporym powodzeniem. W tegorocznym programie pojawiły się interesujące wierszowane gawędy i dialogi.
Oprócz nastrojów lirycznych znalazło się miejsce na groteskę i satyrę.
Ciekawymi osobowościami tego programu byli Kazimierz Rink, Wojciech Ossoliński, Zofia Sofim Mikuła, Krzysztof Ciesielski. Miłą niespodziankę sprawili uczestnikom konsultanci literaccy tegorocznych warsztatów. Janusz Koniusz z Zielonej Góry wystąpił z sympatyczną humoreską, a Nikos Chadzinikolau z Poznania zaskoczył umiejętnością gry na fortepianie, swobodnie i z wirtuozerską fantazją wykonując lekką przygrywkę pod własny wiersz.

3. Quo vadis Domine


katedra
W niedzielę o godzinie 9.00 w Gorzowskiej Katedrze po Mszy Św. odbył się program poetycko - muzyczny „Quo vadis Domine”. Tytuł programu zaczerpnięto z pieśni o tym samym tytule, wykonywanej na początku programu przez wszystkich uczestników. W programie znalazły się wiersze dotykające istoty, bytu, trosk dnia codziennego, relacji międzyludzkich, a także treści i wartości jakie pozostawił po sobie Papież Jan Paweł II. Program był bowiem poświęcony również 30 rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Papieża. Programy o takim charakterze mają swoją publiczność, mają korzystny klimat w gorzowskich parafiach. Dla autorów prezentujących swoje wiersze są też szansą wypowiedzenia się w szczególnym miejscu, w wyjątkowej atmosferze i wobec licznej publiczności. W takich warunkach wiersze i utwory muzycznych brzmią bardzo wyraziście.

4. Pod dachami Paryża


marzena
O godzinie 16.00 w Miejskim Centrum Kultury przy ul. Drzymały 26 odbył się recital piosenek Francuskich „Pod dachami Paryża” w wykonaniu Marzeny Śron z towarzyszeniem akordeonisty Mariusza Ambrożuka.
Znane od lat i lubiane piosenki Edith Piaf wyśpiewane silnym głosem o ciekawej barwie, dopełnione dźwiękami akordeonu wzruszały i bawiły.
Atmosfery dopełniała dekoracja sali przypominająca wnętrze francuskiej kawiarni. RSTK z Gorzowa Wlkp. było w 2008 r. współwydawcą płyty CD Marzeny Śron z piosenkami francuskimi, a prezentowany recital był formą promocji.
Solistka jest członkiem RSTK od kilkunastu lat, a jej osiągnięcia to efekt wieloletniej intensywnej i systematycznej pracy.

5. Obrazy słowa dźwięki


plastycy
Po tym koncercie uczestnicy warsztatów odjechali autobusem do Garbicza, gdzie był kontynuowany program warsztatów. W poniedziałek wieczorem oficjalnie zainaugurowano działania warsztatowe w Garbiczu programem „Obrazy – słowa – dźwięki”.
Tak jak w poprzednich edycjach warsztatów literaci zaprezentowali swoje wiersze, pomiędzy którymi znalazły się piosenki wykonywane przez Marzenę Śron i Kacpra Zawół.
Na zakończenie miała miejsce prezentacja poszczególnych sekcji i wręczenie okolicznościowych upominków. Wszystko skrzętnie filmowane i fotografowane przez sekcję filmową.
Taki program obok nocy poetów, daje uczestnikom możliwość zaprezentowania własnej twórczości, a także pozwala się zorientować, jakie klimaty artystyczne i jakie osobowości będą nadawały ton tegorocznym warsztatom. W tym roku program zakończył się spontanicznym tańcem wszystkich uczestników przy piosence „Karuzela” wyśpiewanej brawurowo przez Marzenę Śron.

6. Lekcje poetyckie


lekcje
Drugi dzień warsztatów w Garbiczu to tradycyjnie już wyjazd literatów do sulęcińskich szkół średnich na lekcje poetyckie.
Odważna próba dotarcia z poezją do młodego pokolenia w dobie internetu, zalewu informacji, telewizji kablowej, szaleńczego tempa dnia codziennego nie pozostawiającego czasu na uważną lekturę, chwilę zadumy, refleksji.
Mimo tych niedogodności okazuje się jednak, że ludzie młodzi nie pozostają całkiem obojętni na urok słowa poetyckiego, na ambitne treści i wartości, jakie mogą być zawarte w wierszach.
Nietypowa propozycja lekcji spotkała się z zainteresowaniem młodzieży. Niekiedy wywiązywały się dyskusje, a nawet niektórzy uczniowie ujawniali swoje własne próby pisarskie.
Młodość to nie tylko pogoń za nowinkami i realizacją egoistycznych zachcianek. Młodość to również żarliwość, szukanie autorytetów i ideałów.
Trafnie oddaje to myśl Mariana Załuckiego wypowiedziana wiele lat temu:
„W młodości żyje się żarliwie
Młodość jest szczęściem i nadzieją
Doprawdy, ja się ludziom dziwię,
że się starzeją”
Tegoroczne lekcje poetyckie dowiodły, ze myśl ta ciągle jest aktualna.

lekcje
Zofia Sofim Mikuła na lekcji poetyckiej w Liceum w Sulęcinie
Wśród ludzi młodych są tacy, którzy poszukują czegoś więcej niż to, co niesie codzienność, świat płaskiej telewizji i tanich wszechobecnych reklam.


7. Wieczór filmowy


kucko
Wtorkowe godziny wieczorne zagospodarowała sekcja filmowa. Pokazano interesujące miniatury filmowe inspirowane życiem przyrody, wydarzeniami na warsztatach, oraz innymi zdarzeniami. Bez wątpienia najciekawszym filmem tego wieczoru był biograficzny film „Czerwiak” oparty na szczegółach biograficznych zmarłego niedawno aktora gorzowskiego teatru Aleksandra Maciejewskiego. W trakcie warsztatów sekcja filmowa skrupulatnie utrwalała istotne momenty i wydarzenia, które w formie krótkiego fotomontażu zademonstrowano na zakończenie warsztatów.

8. Wieczory poetyckie w piwnicznej izbie


izba
Przez trzy warsztatowe dni o godzinie 17.10 w podziemiach pałacu zaprezentowało swoją twórczość sześciu literatów: Anna Brzeska (Wrocław), Andrzej Szaflicki(Ostrów Mazowiecka), Beata Patrycja Klary(Gorzów Wlkp.), Kazimierz Rink(Tuchola), Maria Żywicka Luckner(Warszawa), Tomasz Michalski (Świecie nad Wisłą).
Na każdym wieczorze prezentowało się dwóch autorów.
Spotkania takie realizowane są na warsztatach od wielu lat. Przybierały one czasem formę wierszowanego dialogu swoistej „rozmowy wierszami”, niekiedy pary do wieczorów autorskich dobierano na zasadzie podobieństwa, bądź kontrastu. Autorom stwarzało to okazję do zaprezentowania własnej twórczości, dla uczestników zaś prezentowane utwory stanowiły niekiedy pretekst do dyskusji i rozważań na temat nie tylko wartości i poziomu artystycznego konkretnego autora, ale szerszych zagadnień ze sfery literatury.
Tradycyjnie już słuchaczami byli nie tylko literaci, ale również plastycy, muzycy i filmowcy. Każde działanie warsztatowe konkretnej sekcji może bowiem stanowić inspirację dla twórców realizujących się w innej dyscyplinie.

9. Rekreacja ruchowa – Hatha joga


joga
Po raz kolejny w ofercie dla uczestników warsztatów znalazły się poranne zajęcia Hatha jogi od poniedziałku do piątku w godzinach od 7.20 do 7.50.
Zarówno wczesna pora jak i krótki czas prowadzenia zajęć, dla osób niewtajemniczonych głębiej w arkana starożytnej sztuki jogi powodują, iż jest to przedsięwzięcie ryzykowne.
Po raz pierwszy podjąłem się prowadzić takie zajęcia na warsztatach w 2004 roku. Zbudować plan 30 minutowej sesji jogi nie jest tak łatwo.
Powinna ona mieć swój początek, logiczne rozwinięcie i wyciszające zakończenie.
Zgodnie ze starożytną filozofią mimansy joga to nie tylko gimnastyka, to również rytuał. Wśród uczestników warsztatów zdarzają się jednak tacy, którzy potrafią wstać parę minut wcześniej, aby zakosztować porannej gimnastyki.
Oprócz stałych bywalców na sesję przychodzili też „ciekawscy” skuszeni egzotyką tego rodzaju zajęć. Oprócz ruchu fizycznego, był też czas na relaks, a nawet mini sesje medytacji na dźwiękach.
Również tym razem okazało się, że dla części uczestników takie zajęcia stanowią świetny pretekst do aktywności fizycznej owocującej lepszą sprawnością i lepszym nastrojem w ciągu dnia, a w perspektywie lepszym zdrowiem i większą odpornością na stresy oraz choroby.

10. Praca sekcji plastycznej


plastycy
W warsztatach tegorocznych rolę konsultanta sekcji plastycznej pełnił profesor Eugeniusz Geno Małkowski z Warszawy. Ten malarz artysta goszczący po raz kolejny w Garbiczu, znany jest od lat w swoim środowisku jako rzecznik szerokiego upowszechniania sztuki w społeczeństwie. Posiada pracownię w Warszawie i Paryżu, wykłada na Uniwersytecie Warmińsko - Mazurskim. W swej pracy twórczej i dydaktycznej, nie stroni od formuł niekonwencjonalnych, takich jak publiczne malowanie obrazów, malowanie „na czas”, wciąganie do twórczego udziału w sztuce nieprofesjonalistów itd. Równocześnie jednak (jak sam to wyraził w komentarzu do ubiegłorocznych warsztatów) stroni od formuł „epatujących efektami obscenicznej destrukcji lub przemądrzałej filozofującej nudy”.
Jako entuzjasta interdyscyplinarnej formuły warsztatów w tym roku zainicjował wspólne dopołudniowe lekcje szkicowania przeznaczone dla osób spoza sekcji plastycznej. Zajęcia te cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i brała w nich spora grupa uczestników.
Warsztaty zaowocowały powstaniem ciekawych prac plastycznych o zróżnicowanej tematyce.

11. Konsultacje literackie

Rolę konsultantów na tegorocznych warsztatach pełnili:
nikos
Nikos Chadzinikolau - polski pisarz greckiego pochodzenia. Poeta, prozaik, tłumacz literatury nowogreckiej i klasycznej na język polski oraz polskiej na język grecki;
koniusz
Janusz Koniusz - poeta, prozaik, dramaturg, publicysta z Zielonej Góry.
Członkowie sekcji literackiej mieli możliwość skorzystania z fachowych porad obu konsultantów. Indywidualne rozmowy prowadzone w zaciszu pałacowych pokoi o warsztacie, koncepcjach, prowadzone taktownie, z wyczuciem; porady poparte gruntowną wiedzą, wieloletnim doświadczeniem i dorobkiem literackim zapewne okażą się przydatne w dalszym pisaniu i zaowocują utworami doskonalszymi, lepiej dopracowanymi, mocniej i wyraziściej przemawiającymi do czytelnika. Próżno w tych rozmowach doszukiwać się „wyroków”, czy autorytatywnych sądów, którymi tak chętnie operują na lewo i prawo domorośli krytycy uzurpujący sobie patent na nieomylność.
Prawdziwe autorytety objawiają się w inny sposób. Nie podcinają nikomu skrzydeł i nie narzucają niczego. Najwyżej sugerują, doradzają.

12. Wieczór synkretyczny


synkretyczny
Formuła zadania warsztatowego, w którym łączą się działania wszystkich czterech sekcji twórczych praktykowana jest na gorzowskich interdyscyplinarnych warsztatach od lat.
Plastycy przygotowują dekorację sali, literaci proponują swoje wiersze do ilustracji muzycznej, muzycy oferują własny potencjał instrumentalny i wokalny, a filmowcy skrzętnie rejestrują to, co się w kolejnym eksperymencie wydarzy.
Zdawać by się mogło, że tegoroczny wieczór synkretyczny ze względu na skromność potencjału instrumentalnego sekcji muzycznej, nie będzie żadną rewelacją. Stało się jednak inaczej.
Literaci uczestniczący od lat w tym doświadczeniu twórczym oswoili się już z jego specyfiką i zawczasu przygotowali własne propozycje, wykazali się pomysłowością, inwencją i wyczuciem.
Oprócz propozycji solowych, literaci zaproponowali też formuły dialogu, własnych scen, nieomal etiud aktorskich, czasem tak wyrazistych i intrygujących w swej wymowie, że nie wymagających dodatkowej ilustracji muzycznej. Stylizowana „Rozmowa liryczna” Andrzeja Szaflickiego z Zofią Sofim Mikułą, Samoobsługowa propozycja synkretyczna Petera Hayn, Monolog wyraźnie adresowany przez Zofię Sofim do Eugeniusz Geno Małkowskiego, wreszcie tragikomiczny „akt zemsty” na niżej podpisanym za patologiczny „Gulasz z dwóch serc złamanych” zaprezentowany przez Majkę Zywicką Luckner, to tylko niektóre z ekscentrycznych wydarzeń tego wieczoru. Dzięki inwencji i pomysłowości muzyków w osobach Marzeny Śron i Kacpra Zawół, przy fachowym wsparciu „Człowieka Orkiestry” Czeslawa Gandy widownia nie mogła się nudzić. Okazało się, że taka formuła improwizacji ma swoją rację bytu, że się rozwija i ewoluuje. Oprócz funkcji inspiracyjnej i twórczej ma również swój walor rozrywkowy, co można było stwierdzić obserwując reakcję widowni.

13. Turniej jednego wiersza


spiritus flat ubi vult
Tegoroczne hasło turnieju jednego wiersza brzmiało: „spiritus flat ubi vult” co oznacza po łacinie: duch, kędy chce, tchnie, tj. objawia się tam, gdzie chce; natchnienie od woli nie zależy, nie wiadomo skąd i jak przychodzi.
Wiersze pisane przez uczestników (w niespełna trzy) dni analizowali i oceniali konsultanci literaccy.
Konkurs taki ze względu na krótki czas jego trwania nie wyłania na ogół genialnych wierszy. Jest jednak pretekstem do mobilizacji intelektualnej i poszukiwań inspiracji w warsztatowej atmosferze.
Jury wyróżniło wiersz, którego autorem okazał się Kazimierz Rink. Nagrodę publiczności zdobyła gorzowska poetka Maria Borcz.
Organizatorzy zastanawiali się w trakcie warsztatów, czy formuła konkursu w przypadku turnieju jednego wiersza sprawdza się, czy zasadne jest wartościowanie, ocenianie wierszy pisanych w trakcie warsztatów.
Z całą pewnością nie powinno się rezygnować z tego zadania warsztatowego, bo literaci powinni być czynni twórczo w czasie warsztatowych dni. Do rozważenia pozostaje, czy wiersze takie powinny być przedmiotem konkursu, czy raczej gruntownej analizy i dyskusji. Trudno powiedzieć, czy „duch rywalizacji” korzystnie wpływa na wartość artystyczną pisanych wierszy.

14. Biesiada podsumowująca


czeslaw
W czwartkowy, przedostatni dzień warsztatów, wieczorem przyszedł czas na ostatnią publiczną imprezę.
Wieczór ten przygotowywany jest szczególnie starannie przez całe warsztaty. Składają się na niego utwory poetyckie, wyłonione w trakcie indywidualnych konsultacji oraz piosenki, nad którymi pracowała w czasie warsztatów sekcja muzyczna. W programie takim jest też miejsce na krótki reportaż filmowy, zmontowany z nagrań dokonanych podczas warsztatów.
Taki wieczór to wreszcie czas na oficjalne ogłoszenie wyników turnieju jednego wiersza i prezentację wierszy nagrodzonych.
Po programie przygotowanym przez sekcję literacką, muzyczną i filmową, przychodzi czas na wernisaż prac plastycznych powstałych w czasie warsztatów. Wystawę zaaranżowano w odrębnym pomieszczeniu odpowiednio udekorowanym. To czas na uważniejsze przyjrzenie się obrazom, rozmowy z plastykami przy symbolicznej lampce wina.
Tegoroczna biesiada kończąca warsztaty odbyła się w czwartek.
Mimo jednak znacznej odległości od Gorzowa i faktu, że był to prawie środek tygodnia, na tę imprezę przybyli goście zainteresowani efektami tegorocznej edycji.
Głównie rodziny i przyjaciele uczestników warsztatów, a także członkowie RSTK, którzy w tym roku z różnych powodów nie mogli w tej kilkudniowej imprezie uczestniczyć w pełni.

15. Zakończenie


grupa
Piątkowy poranek wydaje się nie różnić niczym od zwykłych warsztatowych dni. O 7.20 ćwiczenia hatha jogi, śniadanie, wreszcie powolne zwijanie i pakowanie sprzętu oraz osobistych bagaży.
Rozmowy, dyskusje, wymiana adresów, wreszcie obiad i przygotowanie do podróży.
Część osób odjeżdża wcześniej ze względu na znaczną odległość, bądź uwarunkowania komunikacyjne.
Ponad trzydziestoosobowa grupa wywozi z Garbicza kolejne doświadczenia, inspiracje, zgromadzone podczas warsztatowych zdarzeń, spotkań, dyskusji.
Padają zwykle w takich rozmowach opinie skrajne, często ekscentryczne lub kontrowersyjne. Z tego żywiołu wszelakich zdań i sądów można jednak wyselekcjonować opinie i doświadczenia wartościowe, godne większej uwagi, zastanowienia.
Dla organizatorów to bogaty materiał do obserwacji, przemyśleń nad koncepcją warsztatów trwającą od 26 lat, nieustannie ulepszaną w drodze drobnych modyfikacji i przekształceń.
Na nich bowiem spoczywa ciężar ogarnięcia ramami organizacyjnymi wszelkich osobowości artystycznych o odmiennych gustach, upodobaniach i zachowaniach. Nie można tej „rzeki” osobowości i charakterów w pełni uregulować i nakłonić do jednolitej poprawności, bo to odebrałoby warsztatowym spotkaniom autentyzm, tak nieodzowny w doświadczeniach twórczych.
Prowadziłoby to do uniformizacji, schematyzmu i rutyny.
Przeciętność jest bowiem tylko abstrakcyjną wartością statystyczną nie istniejącą w świecie realnym.
XXVI Interdyscyplinarne Warsztaty RSTK zapewne nie były przeciętne.
Sponsorami warsztatów były następujące podmioty:
Miasto Gorzów Wielkopolski, Starostwo Powiatowe w Sulęcinie, Miejskie Centrum Kultury w Gorzowie Wlkp., Hartman Polska Sp. z o.o. w Gorzowie Wlkp., Vetoquinol Biovet Sp. Z o.o., Wydawnictwo OSGRAF w Gorzowie Wlkp., Waldemar Dubik – Pałac „Magnat” w Garbiczu.
Tekst: Ferdynand Głodzik
Zdjęcia: Krzysztof Ciesielski, Czesław Ganda, Ferdynand Głodzik i Sylwester Turski